Łączna liczba wyświetleń

sobota, 2 czerwca 2012

Tylko jedno???

... ubranko do chrztu.
A no jedno.

Dopadło mnie ostatnio coś, co nazywa się "łokciem golfisty". Przesadziłam z szydełkowaniem i się zemściło. Boli paskudnie, kilka dni samoleczenia nie poskutkowało i trzeba było zasięgnąć porady u ortopedy. Zastrzyk, leki, maści i badanie EMG wkrótce (podobno bardzo boli). A do tego czasu muszę się oszczędzać. I tak powstał tylko jeden komplet "różowa Majka" dla malutkiej Zuzi.

Elian Lusy 15 dag, Ibiza 10 dag, szydełko 2,5 i 3 mm