Łączna liczba wyświetleń

piątek, 3 sierpnia 2012

A tak liczyłam na olimpijski medal ...

... w łucznictwie.
Wielka szkoda, jakoś nasi nie mogą się przebić. Na pocieszenie zostaje świadomość, że R. Dobrowolski przegrał w 1/8 z późniejszym Mistrzem Olimpijskim.
Mam nadzieję, że moje dziecię wytrwa i za 4 lata pojedzie na Igrzyska do Rio. Taki cel sobie postawiła. Trzymam kciuki, bo co pozostaje mamie sportowca. Póki co przywiozła worek medali nie z Londynu, a z Krakowa, z Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży.


Dzisiaj wpis mało robótkowy. Daje znać, że żyję, z ręką lepiej, więc dziergam cały czas.
Następnym razem powklejam zdjęcia robótek, bo znów się nazbierało.

Dziękuję, że do mnie zaglądacie.

2 komentarze:

  1. Trzymam kciuki za Twoją córcię.Jedynie co to jeszcze łucznictwo od lat w tym naszym mieście stoi na poziomie bo o Kotwicy nie wspomnę.
    Kuruj rękę i jej nie przeciążaj

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż przyjemnie popatrzeć. Jestem dumna z Twojej córci, jakby była moja własna :) Trzymamy kciuki za plany.

    OdpowiedzUsuń