Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 23 grudnia 2012

Wesołych Świąt



Wszystkim tu zaglądającym życzę nastrojowych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz samych szczęśliwych zdarzeń w nadchodzącym Nowym Roku.

środa, 21 listopada 2012

Coś małego

Bardzo, bardzo dziękuję za pochwały mojej narzuty.

Na obrus jednak ten wzór się nie nadaje. Nie wiem czy dobrze widać na drugim zdjęciu, ale tam jest sporo wystających pęczków.

Jako mały i szybki przerywnik powstało coś takiego dla małej Zosieńki.



piątek, 16 listopada 2012

Niebieska narzuta

Ukończyłam narzutę. Po raz pierwszy pokusiłam się na coś tak wielkiego. Wymiary 160 x 200 cm.
Szczerze mówiąc miałam trochę stracha przed tym zamówieniem. Wybranie wzoru też trwało kilka tygodni. W końcu udało się. Wzór znaleziony w sieci - Ballad in blue  Fujiko Takagi.
Włóczka to Jeans Yarnart, poszło 25 motków.



Wzór ciut zmodyfikowany. W oryginale między elementami powstawały dość duże dziury, więc wstawiłam tam małe gwiazdki.

Końcowy efekt bardzo mi się spodobał. Szkoda, że nie mam gdzie takiej narzuty położyć. Właścicielka już odebrała, jej też się podoba.

Jako, że zima blisko, powstało jeszcze kilka drobiazgów, które pojechały razem z narzutą.







środa, 31 października 2012

Dla mamy i córki

Zrobione jeszcze we wrześniu (ale ten czas leci). Ale dopiero teraz zebrałam się, żeby coś napisać.
Dla małej Julci już kiedyś robiłam, a że mamie się spodobało, to zamówiła bluzeczkę dla siebie.
Słynne już w sieci ananasy z bon prixa.
Zrobiłam z białego Sophistu Yarnartu. Zdjęcia tylko na płasko. Niestety, u mnie brak tak drobnej modelki.

A dla Julki zrobiłam sweterek do chrztu w kolorze ecru z Etaminy Yarnartu



oraz jesienne kolorowe czapeczki z Red Heart Baby




Wspomniane wcześniej szale są już na ukończeniu, tylko, że ja się bardzo szybko nudzę jedną robótką i jak zwykle mam rozgrzebanych co najmniej 5 innych.

Dziękuję pięknie za komentarze i odwiedziny. Mam nadzieję, że następny wpis będzie nieco szybciej.

poniedziałek, 10 września 2012

Ażurowy szal i nie tylko

Wczoraj z rodzinką wybraliśmy się na większe zakupy do Koszalina, bo okazało się, że moje dziecko przez wakacje urosło i trzeba parę ciuszków dokupić. W końcu poszła do liceum i garderobę trzeba wymienić na doroślejszą.
Gdy planowaliśmy wyjazd, to pojawił się problem - co zrobić z psem. Moi rodzice, którzy do tej pory zajmowali się Bazylem, kiedy my wyjeżdżaliśmy - musieli też wyjechać.
Postanowiłam poszukać jakiegoś hoteliku dla psów w okolicy, który przyjąłby psa na kilka godzin. I znalazłam Hotel Pupilek w Koszalinie. Bardzo miła p. Marta przygarnęła Bazyla, a my mogliśmy spokojnie iść na zakupy. Wieczorem pies nam padł i wstał dopiero rano. Dziś chodzi jakby miał zakwasy, ale o tym byliśmy uprzedzeni. P. Marta zafundowała mu dużą porcję wrażeń - dwa spacery na pola i zabawy z kilkunastoma innymi psami. Ani chwili na sen.
Przydało mu się to bardzo, bo Bazyl jest psem kanapowym i ruszać mu się za bardzo nie chce.
Hotelik bardzo polecam, gdyby ktoś potrzebował zostawić pieska podczas wyjazdu.

A teraz robótkowo.
Moja stała klientka p. Marzenka zamówiła (już zimą) szal dla córki, która miała być druhną na ślubie. Panie wybrały sobie szal Raspberry Dream Stole Dagmary, oraz włóczkę Lace Drops z e-dziewiarki .
Robiłam podwójną nitką na drutach 5 mm Addi Lace. 
Wyszło coś takiego.



Zdjęcia nie są ciekawe, bo robione w ostatniej chwili przed wylotem do Stanów.
Ale szal dotarł na miesiąc przed uroczystością i spodobał się na tyle, że dostałam następne zamówienie.
Tym razem na  Queen Silvia Shawl . Miałam nadzieję, że ten szal zrobię z włóczki estońskiej dostępnej już w Polsce, ale p. Marzenka jest zauroczona Lace Drops, no i będę robiła z tej samej włóczki w dodatku w takim samym kolorze.

Na warsztacie, oczywiście równolegle kilka innych robótek. Ananasowa bluzka, komplecik do chrztu, kilka czapeczek i bluzka dla mojej babci.
Wszystko już na ukończeniu, więc następnym razem pokażę.

Dziękuję, że zaglądacie i komentujecie.

piątek, 10 sierpnia 2012

Nadrabiam zaległości

Pokazuję znów garść ubranek do chrztu i nie tylko. Udziergane od czerwca do dziś.

Komplecik, który zamówiła przyszła babcia. 

Prezent dla moich znajomych, dla malutkiej Moniki do chrztu.

Garniturek dla chłopca.

Sweterek, opaska i dwie czapeczki dla Julci.


Sukieneczka do chrztu

Komplet dla Gabrysi do chrztu - sukienka, sweterek, legginsy, czapka, opaska, buciki


oraz kilka bluzeczek i sweter dla p. Ewy według wzorów z

Sandry Extra 1/2012


 Skończyłam też szal dla druhny na wesele, ale jeszcze nie zblokowany, więc nie ma co pokazać.
Na warsztacie oczywiście kilka następnych prac, włóczek mnóstwo pozamawiane. Nic tylko dziergać, chociaż przydałoby się kilka dni urlopu, ale w tym roku nie da rady. Pozostają spacery z psem.


piątek, 3 sierpnia 2012

A tak liczyłam na olimpijski medal ...

... w łucznictwie.
Wielka szkoda, jakoś nasi nie mogą się przebić. Na pocieszenie zostaje świadomość, że R. Dobrowolski przegrał w 1/8 z późniejszym Mistrzem Olimpijskim.
Mam nadzieję, że moje dziecię wytrwa i za 4 lata pojedzie na Igrzyska do Rio. Taki cel sobie postawiła. Trzymam kciuki, bo co pozostaje mamie sportowca. Póki co przywiozła worek medali nie z Londynu, a z Krakowa, z Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży.


Dzisiaj wpis mało robótkowy. Daje znać, że żyję, z ręką lepiej, więc dziergam cały czas.
Następnym razem powklejam zdjęcia robótek, bo znów się nazbierało.

Dziękuję, że do mnie zaglądacie.

sobota, 2 czerwca 2012

Tylko jedno???

... ubranko do chrztu.
A no jedno.

Dopadło mnie ostatnio coś, co nazywa się "łokciem golfisty". Przesadziłam z szydełkowaniem i się zemściło. Boli paskudnie, kilka dni samoleczenia nie poskutkowało i trzeba było zasięgnąć porady u ortopedy. Zastrzyk, leki, maści i badanie EMG wkrótce (podobno bardzo boli). A do tego czasu muszę się oszczędzać. I tak powstał tylko jeden komplet "różowa Majka" dla malutkiej Zuzi.

Elian Lusy 15 dag, Ibiza 10 dag, szydełko 2,5 i 3 mm

środa, 16 maja 2012

Oj ...

ciężko mi się ostatnio zmobilizować, żeby chociaż zamieścić zdjęcia. Jestem przywalona robótkami, a końca nie widać.
Obiecane i wykonane - komplet czapka i szalik oraz sweter dla p. Ewy. Wzór na czapkę stąd , szalik prosty, ścieg francuski.

 
Włóczka Alaska Drops, 30 dag, druty 5 i 10 



Anilux włóczka z lnem, 40 dag, druty 6 i 7
Powstały też ubranka, a jakże.
Komplecik Majka, który został przyozdobiony wg pomysłu p. Wiolety

 Cotton Soft Yarnart 25 dag, szydełko 2,5
 oraz pelerynka do komunii. Wzór znaleziony w sieci, ale mocno zmodyfikowany.

Red Heart Baby, 30 dag, szydełka od 3 do 4,5
W tej chwili robię  naraz 4 bluzki i 1 długi sweter, a w kolejce następne ubranka do chrztu.
Nic z tych rzeczy oczywiście nie jest dla mnie.  Ale nie od dziś wiadomo, że szewc... itd.

Dziękuję z wszystkie świąteczne życzenia, za które nie miałam czasu jeszcze podziękować.



piątek, 6 kwietnia 2012

Wesołego Alleluja


Miłych i spokojnych Świąt Wielkanocnych oraz wiele radości i wiosennego optymizmu życzę wszystkim tu zaglądającym.

sobota, 31 marca 2012

Ubranka do chrztu - następny rzut

W końcu wysłałam ostatnie ubranko na świąteczny chrzest.
Robi się z tego pokaźna kolekcja.
A sweter, czapka i szalik poczekają już na przyszłą zimę. Oczywiście muszę je skończyć jeszcze przed Świętami, bo zamówione. Chociaż patrząc na pogodę za oknem, to nie wiem czy się na Wielkanoc jeszcze nie przydadzą. A miało być tak pięknie.

A teraz garść mojego urobku z marca. Tym razem tylko dla małych panienek. A w kolejce następne ciekawe wyzwania. Już nie tylko do chrztu. Do komunii św. też.

środa, 29 lutego 2012

Sezon na chrzciny uważam za otwarty

Robi się cieplej, więc coraz częściej mam zapytania o ubranka do chrztu. Oto dwa pierwsze, które powstały w tym miesiącu, a w kolejce czekają dwa następne.

                        Komplet dla maluszka, który urodzi się dopiero w maju.
Elian Lusy i Etamin, 15 dag, szydełko 2,5

                              Sukienka, czapeczka, buciki dla dziewczynki
Red Heart Baby, 35 dag, szydełko 3 mm

Pomiędzy ubrankami dziergam jeszcze jeden zaległy zimowy sweter, ale chwilę musi poczekać, bo chrzcin nie da rady przełożyć.

sobota, 18 lutego 2012

Zimowe swetry 2

Kolejne dwa swetry zimowe pojadą na południe. Tam jeszcze mrozy trzymają, więc na pewno się przydadzą.
Pulower z szalowym kołnierzem i kieszeniami robiony podwójną nitką z czarnego Kocurka i kolorowego Alize Angora Special - Batik Design.
Sama Angora była dość jaskrawa, ale po zmieszaniu z Kocurkiem całkiem fajnie to wygląda.
Alize Angora Special Batik Design 30 dag, Kocurek 30 dag, druty 5 mm


 Drugi kardigan z Sasanki. Też podwójną nitką. Wzór z Sandry 1/2010.
Kolor piękny szmaragdowy. Niestety zdjęcia robione wieczorem i wyszły jakieś szare.
Sasanka, druty 5 i 8 mm
Dziękuję za wszystkie komentarze i pozdrawiam zaglądające tu wszystkie osoby, a jest ich coraz więcej.

sobota, 28 stycznia 2012

Ale KOSMOS .....

..... włóczka KOSMOS. Dostałam po jednym motku białej i granatowej i prośbę o szaliki. Przekopałam internet w poszukiwaniu wzoru i jakiegoś wytłumaczenia go. Informacje na etykiecie nie były dla mnie jasne. No i znalazłam, na stronie producenta tu . Metodą prób i błędów w końcu udało mi się nabrać pierwszy rząd, a reszta już poszła.
Powstały takie dwa wynalazki - ok. 2 m każdy.
włóczka KOSMOS 10 dag, druty 5 mm



I jeszcze jedna robótka. Tym razem komplet - czapka i szal z bardzo grubej wełny Igloo Cheval Blanc.
Igloo 30 dag, druty 10 mm

niedziela, 22 stycznia 2012

Zimowe swetry

Ciepłe swetry na zimę. Tylko gdzie ona jest , bo nie u mnie. U mnie szaro, buro i ponuro. A nad morzem sztorm. Ale na południu podobno jest zima, więc sweterki pojechały na południe.
Lanagold 40 dag, druty 7 mm
Super Merino 50 dag, druty 5mm
Do niebieskiego swetra dorobiłam osobno komin. Wzór miał pasować do całości. Poszedł 1 motek.


Włóczki bardzo przyjemne. Mam nadzieję, że będą ciepłe.